Ziemkiewicz i Neokoni

Za Wikipedia
Działalność polityczna[edytuj]
W latach osiemdziesiątych współpracował z podziemną oficyną wydawniczą rStop” prowadząc kolportaż książek na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego[7]. W latach 1993r11;1994 był rzecznikiem prasowym i członkiem Unii Polityki Realnej. W 1995 jako stypendysta National Foundation pracował w krajowym biurze kongresowym Partii Republikańskiej i wydziale prasowym stanowej partii republikańskiej w Seattle.

W kwietniu 2005 został członkiem honorowym Stowarzyszenia KoLiber. W czerwcu 2013 wszedł w skład zespołu doradców Ruchu Narodowego.
Choć do Ziemkiewicza od dawna było czuć Neokonami to jest kolejny konkret który.
Musiałem zanotować w razie jakby zniknął z Wikipedi.

Advertisements

Zakłamany Zawisza

Artur Zawisza były weteran 5 partii politycznych w tym PIS oraz PR a obecnie lider fałszywego Ruchu Narodowego.
Uwodzi elektorat chociaż deklaruje się jako narodowiec do dziś nie odciął się od atlantyzmu i syjonizmu.
Nadal twierdzi że godzi się to z poglądami narodowymi i nie widzi w tym nic złego .
Do dziś nie odciął się i nie potępił swojej obecności w PIS i PR oraz swojego poparcia dla wojny w Afganistanie i Iraku.
Obłuda Artura Zawiszy w kwestii przyjmowania imigrantów do czego sam się przyczynił popierając wojnę w Afganistanie i Iraku.
Cytat Artura Zawiszy w Faktach TVN
(Stop masowej islamskiej imigracji. Mamy identyczne zdanie jak Paweł Kukiz.)
Tylko należy pamiętać że władze w Polsce przyczyniły dołożyły ręki do tego popierając te dwie wojny co.
Inne kraje mogą w tym kontekście Polsce wypomnieć udział w tych dwóch imperialistycznych wojnach przeciwko Afganistanowi i Irakowi.
Które to Artur Zawisza popierał
Wywiad z Arturem Zawiszą, posłem PiS
Z Arturem Zawiszą, posłem PiS rozmawiają Maciej Konarski i Hubert Kozieł

Panie pośle, jakie pańskim zdaniem powinny być w najbliższych latach priorytety polskiej polityki zagranicznej?

W trakcie kampanii przed referendum nad traktatem akcesyjnym Prawo i Sprawiedliwość posługiwało się hasłem rSilna Polska w Europier1; i temu programowi pozostajemy wierni .Oczywiście jest to skrótowe ujęcie ale idą za nim bardzo konkretne treści. To znaczy z jednej strony, że Polska powinna umacniać swoje zakorzenienie w strukturach politycznych i militarnych Zachodu. Chodzi to zarówno o NATO jak i UE, których nie chcielibyśmy traktować jako organizacji konkurencyjnych ale raczej jako współpracujące, a na pewnych polach uzupełniające się. Ale jednocześnie chodzi o to że mamy w tych strukturach uczestniczyć jako podmiot świadomy swoich celów i zadań, a więc jako silna Polska, a nie kraj dołączony czy dolepiony, który nie jest w stanie samodzielnie kształtować swoich priorytetów. Polskiej polityki nikt nie będzie prowadził skutecznie zamiast samych Polaków i stąd takie nasze stanowisko.

Jaką PiS ma receptę dotyczącą zjednoczonej Europy po śmierci Traktatu Konstytucyjnego?

Wyrażamy głęboką satysfakcję, że traktat konstytucyjny został odrzucony i że nie powiodły się próby jego reanimacji. Tuż po referendach we Francji i w Holandii część elit europejskich próbowała udawać, że nic się nie stało. Takie stanowisko zajął też w pierwszej fazie w naszym kraju zarówno rząd jak i prezydent Aleksander Kwaśniewski. Dopiero uświadomienie sobie przez nich, że w Europie nie ma już klimatu na ten Traktat Konstytucyjny także dołączyli oni do tych, którzy opowiedzieli się za opóźnieniem referendum. W istocie to opóźnienie oznacza jego odłożenie na zawsze bo nie ma żadnego racjonalnego powodu aby w Polsce fundować referendum nad tekstem, który nigdy nie wejdzie w życie. Byłaby to starta zaangażowania społecznego, czasu politycznego i pieniędzy. Gdy do tej sprawy dodać kryzys budżetowy UE, to widać że Unia potrzebuje niejako nowego skonstruowania, że w swojej dotychczasowej formule weszła w ślepy zaułek i jest strukturą zmurszałą i w słaby sposób służącą narodom Europy. Jest w istocie obłudą ze strony przywódców europejskich jeżeli maja usta pełne frazesów na temat europejskości, a nie są wstanie przyjąć dyrektywy o swobodnym przepływie usług. Stad my opowiadalibyśmy się za ponownym przemyśleniem procesu integracji europejskiej, a to ponowne przemyślenie mogłoby doprowadzić do konkluzji ze jedyna dobrze działająca Unia Europejska to taka która jest silnym związkiem suwerennych państw narodowych i nie porusza się w kierunku federalizacji i budowy jednolitego organizmu politycznego. Natomiast owa unia państw suwerennych może z kolei wzmacniać mechanizmy współpracy ale na poziomie gospodarczym. Taka unia jest potrzebna zarówno Polsce jak i Europie.

Czy pana zdaniem takiej unii Polska miałaby szansę stać się jednym z głównych rozgrywających?

Polska jest wielkim narodem historycznym i naturalnym liderem Europy Środkowej. Jesteśmy największym z pośród 10 nowych członków UE, z których 8 wywodzi się z szeroko rozumianej Europy Środkowej i myślę, że także oczy tych narodów spoglądają na Polskę. Patrząc z kolei geopolitycznie mamy unijne centrum francusko-niemieckie r11; centrum geograficzne, które często było centrum politycznym. Mamy też jednak duże kraje będące na obrzeżach Unii jak W. Brytania i Hiszpania i jak Polska. Mamy szansę być w ścisłej czołówce głównych krajów Unii i tą szansę powinniśmy wykorzystać ale jej nigdy nie wykorzystamy będziemy bezrefleksyjnie przyjmować prądy idące przez UE, a nie mieć co do nich własnego zdania, jeżeli nie będziemy ich współkształtować konstrukcji europejskiej. Jeżeli będziemy odważni i świadomi swoich celów wtedy mamy wielką szansę być jednym z czołowych krajów Europy.

{mospagebreak}

Czy pana zdaniem Polsce będzie groziła konieczność dokonania nieodwołalnego wyboru pomiędzy USA a Europą ?

Sprawa jest oczywiście trudna, gdyż gdyby chcieć zdać się wyłącznie na oficjalne obwieszczenia poszczególnych stron tego zagadnienia, w tym przywódców amerykańskich i europejskich to można by powiedzieć, że wybór jest iluzoryczny nie celowy, przez nikogo nie pożądany bo Europa i Ameryka chcą iść razem. Z drugiej strony doskonale wiemy i widzimy, że poza tym oficjalnym i bardzo optymistycznym przekazem istnieje twarda rzeczywistość realnej różnicy interesów w ramach cywilizacji euroatlantyckiej. Wojna iracka była tego najdobitniejszym przykładem i tu Polska pomimo rządów lewicowej ekipy Milera potrafiła się znaleźć bardzo dobrze w tej sytuacji. Jednocześnie tej różnicy interesów, która rzeczywiście może być przejściowa mamy do czynienia z czymś głębszym i istotniejszym czyli różnicą modelu społecznego. Z jednej strony są Stany Zjednoczone, które są ciągłe młode, ciągłe żwawe ciągłe wzrostowe jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze, ciągłe przyszłościowe. Z drugiej natomiast jest Europa ,która w ramach modelu przyjętego w UE pogrąża się w gospodarczej i społecznej stagnacji. Kontynent się starzeje i staje w miejscu. To jest pewien opis sytuacji, co do której Polska musi się ustosunkować niezależnie nawet od wyników wyborów politycznych w USA. Ja nie ukrywam, że polska prawica bardzo sympatyzuje z obecną amerykańska administracją. Republikanie mogą przegrać wybory, czego im oczywiście nie życzę ale nawet wtedy dla krajów wychodzących z komunizmu lepszym wzorem rozwojowym jest to co amerykańskie niż to co unijno-europejskie.

Jedną z najstarszych koncepcji polskiej polityki zagranicznej jest tzw, Koncepcja Międzymorza-przewidująca przejęcie przez Polskę statusu lidera małych narodów zamieszkujących pomiędzy Bałtykiem a Morzem czarnym. Czy pana zdaniem ta koncepcja jest jeszcze realna, czy Polska ma szansę stania się takim regionalnym liderem ?

Koncepcja międzymorza, znana też jako koncepcja ABC r11; Adriatyku, Bałtyku i M. Czarnego, to oryginalny wytwór polskiej myśli politycznej i po wielkich zmianach dziejowych wydaje się, że on ponownie stanie się aktualny. Oczywiście jego realizacja nie jest prosta miedzy innymi z powodu zasadniczej słabości tej adriatycko-bałkańskiej części tego trójkąta. Długo by zresztą mówić o jego problemach, choć inna sprawa że my powinniśmy kibicować co najmniej szybkiemu wejściu Chorwacji do UE. Najważniejsze jest jednak to co zarysowało się w kilku ostatnich miesiącach, tzn. nowa polsko-ukraińska wspólnota interesów, ma to ogromne znaczenie nie tylko z punktu widzenia geopolityki, co również w kontekście stosunków tego obszaru z Rosją. Silny związek Polski i Ukrainy jest swego rodzaju tamą dla imperialnej polityki Rosji. Tak więc reasumując nie chciałbym być tanim optymistą, mówiącym ze mamy do czynienie z łatwym projektem, który już od razu zrealizujemy natomiast zgadzam się co do tego, że odbudowa środkowoeuropejskiego obszaru politycznego jest wielkim wyzwaniem i ze to wyzwanie nie może się zrealizować bez naczelnego udziału Polski.

Czy po wygranych wyborach PiS powie Rosji rMalczat sobakir1;

Ha ha ha, PiS jest partią która nawet gdyby patrzeć tylko z punktu widzenia historycznego, wywodzi się z nurtu, który zawsze był bardzo czuły i wrażliwy na rosyjską ekspansję w Polsce. Także współcześnie, polityka Prawa i Sprawiedliwości postawiła nas w pierwszym rzędzie ugrupowań politycznych sprzeciwiających się rosyjskim roszczeniom wobec Polski. To liderzy PiS żądali od Aleksandra Kwaśniewskiego aby nie decydował się na upokarzający udział w moskiewskich uroczystościach 9 maja. Z kolei rosyjski MSZ zareagowało na film reklamowy właśnie Prawa i Sprawiedliwości co jest rzadką praktyką. Chce przez to powiedzieć, że na pewno nie ma drugiej partii politycznej Polsce, która z taką stanowczością mówiłaby Rosji rręce precz od Polskir1; i ta linia na pewno zostanie utrzymana. Oczywiście to nie znaczy, że nam potrzebny jest jakiś rodzaj rzimnej wojnyr1; z Rosją, wręcz przeciwnie, nam potrzebne jest ułożenie dobrych stosunków. To dobre ułożenie dobrych stosunków musi się odbyć na zdrowych zasadach, a Rosja jako kraj wielki i silny szanuje silnych, a nie takich którzy łatwo ulegają strachowi. Stąd trzeba dużej odwagi do prowadzenia tej polityki i czasem stanowczych słów.

Czy pana zdaniem istnieje jednak trwała sprzeczność interesów pomiędzy Polską a Rosją?

Ja nie chciałbym zwiastować wielowiekowego nieszczęścia na styku polsko-rosyjskim, a już osobiście tym bardziej jako człowiek, który jest silnie przywiązany do wspólnych słowiańskich korzeni kulturowych i dużą sympatię do rosyjskiej kultury. Jednak Rosja prowadzi politykę, którą tutaj określiłem jako neoimperialną r11; nie tylko na odcinku polskim ale także jeśli chodzi os stosunki z państwami nadbałtyckimi, w dawnej radzieckiej Azji Środkowej, na Zakaukaziu. Nie można być na to ślepym. Jednocześnie występuje kwestia o charakterze cywilizacyjnym. Rosja jest krajem, którego kultura polityczna w dużej mierze wzorowała się na wschodnich satrapiach. Mimo iż przyjęto tam chrześcijaństwo, to było ono przyjęte w wersji wschodniej, charakteryzującej się dużą spolegliwością władzy duchownej wobec władzy świeckiej. Dzisiejsza Rosja jest smutnym spadkobiercą tego stanu rzeczy. I jeżeli mówimy o możliwości zakorzenienia się w Rosji nie tyle procedur demokratycznych, co kanonu prawnego swobód obywatelskich charakterystycznych dla cywilizacji zachodniej to tu musimy postawić wielki znak zapytania.

{mospagebreak}

Jakie działania w związku z tym powinna podjąć Polska w stosunku do Białorusi, w stosunku do Związku Polaków na Białorusi? Czy powinniśmy się angażować w kolejną rpomarańczową rewolucjęr1;?

Kwestie są dwie, choć ostatnio stały się one praktycznie nierozdzielne. Po pierwsze kwestia obowiązków państwa polskiego wobec Polaków żyjących poza granicami kraju. Po drugie stosunku do władz Białorusi. Jeżeli idzie o opiekę państwa polskiego nad Polakami to jest to jeden z priorytetowych obowiązków władz państwowych, który powinien być zawsze, wszędzie i w każdych warunkach wykonywany. Polska ma zobowiązania wobec swoich rodaków niezależnie od tego w jakim kraju oni żyją r11; mamy też przecież poważne problemy z prawami Polaków żyjących w demokratycznych Niemczech. Dbać o Polaków należy w Niemczech, na czeskim Zaolziu, na Wileńszczyźnie, Białorusi i gdziekolwiek indziej. Natomiast jeśli chodzi o stosunek do władz białoruskich to wypadałoby Polsce odgrywać rolę pionierską, trochę w takim sensie jak niektóre kraje Europy Zachodniej odgrywały wobec komunistycznej Polski niosąc nam pomoc. W tym sensie można powiedzieć, ze zaciągnęliśmy wówczas pewien dług, który spłacamy poprzez zaangażowanie na rzecz wolności na Białorusi. W ramach UE Polska powinna być promotorem wschodniego wymiaru polityki unijnej, a jednym z elementów tego wschodniego wymiaru powinna być promocja demokracji na Białorusi. Natomiast jeśli gdzieś trzeba być ostrożnym to w sytuacji gdy chodzi o wspieranie konkretnych osób, co do których nie zawsze musi być przekonanie o ich wiarygodności. Nie byłoby dobre gdyby nagle uczciwi mieszkańcy Białorusi mogli mieć pretensje do Polski, ze ona poprzez swój brak rozeznania daje placet komuś kto na wiarygodność nie zasługuje. Ale to wymaga rozwagi, roztropności i dobrej obserwacji sytuacji.

Mówi się, że stosunki polsko-niemieckie były w ostatnich latach najlepsze w całej naszej historii. Ostatnio na pierwszy plan wychodzą jednak rozbieżności związane z problemem tzw. rWpędzonychr1;, reparacjami, zamykaniem przed Polakami rynków pracy itp. Czy pana zdaniem grozi nam trwałe pogorszenie stosunków z Niemcami ? Czy powstaną kolejne muzea antyniemieckich powstań?

Ha ha. Tu zbiegają się dwa współbieżne, lecz nieco różne zagadnienia. To znaczy stosunki pomiędzy Polską a UE, często reprezentowaną politycznie przez Niemcy oraz stosunki bilateralne. Nam na pewno nie ułatwiło rozwiązywania polsko-niemieckich problemów to, że w skali UE znajdowaliśmy się w odrębnych obozach, jak choćby w sprawie wojny irackiej. To rzucało cień na stosunki bilateralne. W Polsce w latach 90-tych lansowane tezę, że Niemcy są krajem Polsce najbardziej przyjaznym, adwokatem Polski w UE itp. My w PiS oceniamy, że często było to dość naiwne podejście po stronie polskiej. My się wzruszaliśmy bardziej niż Niemcy i więcej roniliśmy łez, gdy Niemcy chłodno kalkulowali swoje państwowe interesy. Oczywiście te interesy bywały zbieżne ale bywały momenty konfliktowe, w których Polacy łatwo ustępowali właśnie w sosie nowej polsko-niemieckiej przyjaźni. Dzisiaj patrzymy na to z pewnej perspektywy czasowej i widzimy, że Polska nie powinna być tak naiwna i łatwowierna jak wtedy. Spór polsko-niemiecki niekiedy dotyczy kwestii historycznych, co wcale nie znaczy ze nie ważnych ale niekiedy dotyczy też on namacalnych, codziennych interesów. Patrząc na te wszystkie sprawy widzimy, że Polsce z Niemcami idzie ciężko natomiast nie ma jednocześnie powodu aby zapominać o historii, gdyż byłoby to obraźliwe dla pamięci naszych przodków. Rzecz jasna to dobrze, ż kanclerz Schröder przyjechał na obchody rocznicy powstania warszawskiego i wyraził tam skruchę ale jednocześnie posłowie CDU dysponują ekspertyzami prawnymi, wedle których zrzeczenie się przez kanclerza państwowej pomocy dla osób roszczących materialnie wobec Polski nie miało jakiejkolwiek mocy prawnej. Chcę przez to wszystko powiedzieć, że historia trwa i nie ma powodu aby oddawać się jakimś idyllicznym marzeniom, trzeba twardo bronić polskich interesów, często w konfrontacji z władzami niemieckimi.

Mówi się że Polska stała się ostatnio adwokatem Izraela w Europie. Czy zgadza się pan z tym stwierdzeniem ?

Osobiście bardzo cieszyłbym się gdyby to określenie utrwaliło się i odpowiadało prawdzie, choć sprawa jest sama w sobie ze wszech miar trudna. Trudna ze względu na powikłania sytuacji bliskowschodniej, gdzie każda ze stron ma swoje racje i nikt nie jest tam bez winy. Trudna również ze względu na historię stosunków-polsko żydowskich, które przecież wielokrotnie były konfliktowe i w cale nie koniecznie z polskiej winy bo równie dobrze w tym znaczeniu, że społeczność żydowska zachowywała się nielojalnie wobec państwa i narodu polskiego. Tak więc z jednej strony skomplikowanie kryzysu bliskowschodniego, a z drugiej trudna historia nie daje łatwej drogi do współpracy polsko-izraelskiej. Natomiast ja jestem głębokim zwolennikiem tego aby ta współpraca była świadomie umacniana i to z kilku powodów. Po pierwsze jeżeli zgadzamy się z pewną wizją amerykańską, że należy nieść przesłanie wolnościowe i wartości cywilizacji zachodniej w te obszary świata gdzie ich nie ma to wtedy widzimy, że to państwo Izrael jest swego rodzaju forpocztą cywilizacji judeochrześcijańskiej, która z trudem jako jedyne państwo demokratyczne na Bliskim Wschodzie znajduje swoje miejsce wśród morza społeczności arabskiej. Drugą kwestią jest to, że Polacy jako naród o trudnej historii powinni w szczególności sympatyzować z narodami, które odbudowują swoje państwa i mężnie bronią swojego interesu narodowego, jednocześnie podkreślając dumnie że prowadzą politykę narodową. Państwo Izrael jest znakomitym przykładem, że można być państwem cywilizowanym, demokratycznym, prowadzącym ofensywną politykę interesu narodowego, dobrym przykładem dla Polski. Trzecia kwestia jest taka, że Polacy nie zawsze mogą liczyć na życzliwość diaspory żydowskiej w świecie, jako przykład można podać agresywne zachowania amerykańskich Żydów czy to w sprawach dot. kwestii historycznych czy wręcz współczesnych kwestii majątkowych. W tym kontekście współpraca Polski i Izraela może być swego rodzaju antidotum na tamte trudne dyskusje i pokazywać, że Polacy są gotowi we wszystkim co dobre i godziwe współpracować z jedynym na świecie państwem żydowskim, czyli Izraelem. Z tych wszystkich powodów uważam, że jest miejsce na taki wręcz strategiczny sojusz i gdyby Polska rzeczywiście mogła być określana mianem radwokata Izraela w Europier1; to byłbym tym wysoce usatysfakcjonowany.

Pozostając przy kwestiach bliskowschodnich. Jak z perspektywy dwóch lat ocenia pan decyzję zaangażowaniu się Polski w interwencję w Iraku?

Byłem i jestem wielkim zwolennikiem tego zaangażowania. PiS nie miało wówczas wahań ani skrupułów żeby jako partia opozycyjna poprzeć rząd Leszka Milera, mimo że takie ugrupowania jak LPR, Samoobrona, a także PSL i znacząca część samego SLD były przeciwne tej interwencji. My najmocniej ze wszystkich ugrupowań parlamentarnych ją wspieraliśmy i uważamy, ze wszystkie ówczesne przesłanki były słuszne i się nie zdezaktualizowały. Oczywiście na wojnie jak na wojnie giną ludzie, czasem opinia publiczna może być zdezorientowana ale przesłanką zasadniczą było to, że braliśmy udział w dziele ofensywnej obrony cywilizacji zachodniej przed zagrożeniem terrorystycznym. Jestem usatysfakcjonowany, że polska znalazła się wtedy po właściwej stronie.

Jeżeli dojdzie do kolejnej interwencji amerykańskiej w Iranie, Korei Północnej czy wr30; Belgii lub innym kraju rOsi Złar1; czy Polska powinna taką interwencję poprzeć?

Polska powinna w miarę możliwości współdecydować o tego typu operacjach. Wtedy mieliśmy do czynienia z sytuacją szczególną ponieważ to co działo się w Iraku było to oczywiste i czytelne. Strategia i taktyka wojenna tego wymagały i gdybyśmy chcieli oddawać sprawę biurokratycznym strukturom ONZ ,w których zresztą liczne wpływy mają państwa popierające terroryzm to nigdy byśmy tego kroku nie podjęli. Natomiast rzecz jasna Polska powinna być partnerem Stanów Zjednoczonych i współdecydować o tego typu wielkich operacjach, natomiast nie dam abstrakcyjnej odpowiedzi czy będziemy musieli być w Iranie itp. ale będziemy musieli to rachować.

Dziękujemy za rozmowę

Rozmawiali Hubert Kozieł i Maciej Konarski Zrudło psz.pl 12 Września 2005
Zawisza: Racja jest po stronie Izraela
Dzienik.pl 02.01.2009,
Artur Zawisza: Bierzmy przykład z Izraela
“Super Express”: – Przypominam sobie zdjęcie, na którym stoi pan na rękach w Sejmie. Wydaje mi się, że jest pan skłonny do tego, aby postawić wszystko na głowie albo całkowicie zmienić swój wizerunek…
Artur Zawisza: – To zdjęcie symbolizowało sytuację podatników w Polsce, gdzie wszystko stoi na głowie. Jako poseł walczyłem z tym, wprowadzając m.in. wiążące interpretacje podatkowe, dzięki którym setki tysięcy przedsiębiorców do dzisiaj może czuć bezpieczeństwo finansowe.
– Teraz jest pan znany z tego, że w listopadzie maszerował razem z…
– Z kilkudziesięcioma tysiącami młodych Polaków. Powód do dumy.
– Z Młodzieży Wszechpolskiej, NOP-u i ONR-u.
– Organizatorami były MW, ONR i kombatanci ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.
– Faszyści czy nie?
– Patrioci, a co do doktryny politycznej można powiedzieć nacjonaliści. Ale to nie ma nic wspólnego z faszyzmem, który był ruchem lewicowym, co politologia dowiodła.
– Można powiedzieć, że maszerował pan również z Janem Kobylańskim, polonijnym biznesmenem, o którym minister Sikorski powiedział: “antysemita i typ spod ciemnej gwiazdy”. Sikorski wygrał proces.
– Proces z Sikorskim dotyczył tego, czy słowa były obraźliwe. Akurat to trudno dowieść. Ja też nie byłbym w stanie dowieść, że obrzydliwe słowa Kazimiery Szczuki o faszystowskiej mordzie, rzekomo mojej, były obraźliwe.
– “80 proc. MSZ to Żydzi”, “niech Bartoszewski będzie ministrem w Izraelu” – to wypowiedzi Jana Kobylańskiego. Pan twierdzi, że on nie jest antysemitą.
– Jan Kobylański mówi tak, jak powszechnie mówiło się na polskiej ulicy przed wojną. On tę Polskę pamięta. Urodził się chyba w 1921 roku [dokładnie w 1923 r. – red.]. Wołyniak, człowiek z kresów, doskonale sobie poradził w powojennej Ameryce Południowej, robiąc interesy i stając się liderem Polonii w skali kontynentu.
– Ale czy jest antysemitą?
– Nie mnie to oceniać. Cenię go za działalność polonijną.
– Kazimiera Szczuka powiedziała, żeby pan sobie “neofaszystowskiej mordy nie wycierał” jej ojcem. I pan nie zareagował.
– Przypomniałem postać jej ojca, patrioty, którego ona wyrzekła się w głośnym wywiadzie sprzed 10 lat dla “Wysokich Obcasów”. W istocie lżyła tam swojego ojca staruszka. Cóż ja powiem na jej obelgi… Wystawiają jej świadectwo.
– Plakat NOP z Eligiuszem Niewiadomskim i podpisem “Człowiek zasad”. Morderca polskiego prezydenta jest człowiekiem zasad?
– Przypomnę, że NOP nie był organizatorem Marszu Niepodległości.
– Ale jest pan w lekkim aliansie z NOP?
– W ten sposób każdy z nas, kto przyznaje się do narodowości polskiej, byłby w takim aliansie.
– Odcina się pan od tego plakatu czy nie?
– Pod tym plakatem się nie podpisuję, bo Eligiusz Niewiadomski znalazł fatalną odpowiedź, choć na prawdziwe zagadnienie. Jeżeli ktoś historycznie odtwarza nastrój z lat 20., to mógłby go porównać z dzisiejszym – sporu między prawicą a prezydentem Komorowskim. Stopień niechęci jest podobny.
– Niechęci do kogo? Do Żydów? Obcych?
– Problem z Narutowiczem polegał na tym, że gdyby nie głosy mniejszości narodowych w Sejmie, to nigdy nie zostałby prezydentem. Prawica miała do niego pretensję, że przyjął ten wybór. Zachęcała go do abdykacji. Natomiast czyn Niewiadomskiego był zamachem. Nie do usprawiedliwienia. Królobójstwo jest sprzeczne z polską tradycją.
– Młodzież Wszechpolska. Dobra organizacja czy nie? Jak patrzę na szefa MW Roberta Winnickiego, wydaje mi się – proszę wybaczyć – inteligencikiem niepasującym do zwalistych, byczych chłopów z MW.
– Proszę zobaczyć zdjęcie uczestników Marszu Niepodległości – dziewczyny, rodziny z dziećmi.
– Czyli Młodzież Wszechpolska jest dobra, ale NOP nie za bardzo?
– Młodzież Wszechpolska w mojej ocenie stoi w awangardzie odrodzenia narodowego XXI wieku.
– Powiedzmy, że MW i ONR zaczynają rządzić Polską. Co robimy? Tropimy Żydów w MSZ?
– Każdy czas ma swoje wyzwania. My mówimy o wolnym narodzie w elastycznej gospodarczo Europie. Przeszkadza nam ideologiczna ingerencja UE i gospodarczy socjalizm w obecnej Unii.
– No dobrze, ale konkretnie – co pod rządami MW będzie z homoseksualistami?
– Zachowujemy złotego jako polską walutę i poduszkę antykryzysową w trudnym czasie.
– Mówi pan nie na temat.
– Na temat, bo mówiliśmy o tym 11 listopada! Nie uczestniczymy w pakcie fiskalnym, który wysysa miliardy złotych z polskiego budżetu, by płacić za cudzy kryzys. Nie wchodzimy do unii bankowej. Odrzucamy jednolity patent europejski.
– Wracając do mojego pytania: co z homoseksualistami i z mniejszościami?
– W Polsce mniejszości narodowych w większej skali nie ma. Te które są, np. Tatarzy, znakomicie wiążą się z polską tradycją militarną.
– Jan Kobylański twierdzi co innego: “80 proc. MSZ to Żydzi”.
– A ja zacytuję żurawiejkę: “Z przodu księżyc, w dupie gwiazda to tatarska nasza jazda”. Więc te mniejszości, które chcą działać na rzecz Polski, są jak najmilej witane.
– Czyli Żydzi, jeśli działają na rzecz Polski, asymilują się, to tak. Homoseksualiści też?
– To nieporównywalne sprawy, bo kwestia pochodzenia nie jest kwestią wyboru. Byłem wiceszefem polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej i z zainteresowaniem obserwowałem politykę Izraela jako przykład ofensywnej polityki interesu narodowego. Życzyłbym Polsce tak samo asertywnego stanowiska w kwestiach międzynarodowych, jakie potrafi prezentować Izrael.
– Józef Oleksy mówi o panu, że jest pan strasznym demagogiem, ale spokojnym i nigdy się pan nie denerwuje.
– To nieprawda, lubię Oleksego, ale czasem się denerwuję (śmiech).
– Ale jest pan demagogiem?
– Słowo “demagog” wywodzi się z tradycji greckiej. Oznacza kogoś, kto używa zbyt daleko idących argumentów na rzecz jakiejś tezy. I mam nadzieję, że nim nie jestem.
– A czym się różni judeosceptyk od antysemity?
– Nawet dzisiejsi krytycy antysemityzmu przyjęli to słowo, którego jestem autorem. Judeosceptycyzm wyraża postawę krytyczną, obserwującą, analityczną, także wobec zachowań światowej społeczności żydowskiej.
– Powiedzmy, że mamy rok 2015 i jest pan przy władzy. W jakiej Polsce żyjemy?
– Mnie nie zależy na władzy, tylko na tym, żeby Polska dobrze wyglądała. I jeżeli nas ktoś pyta – zamach stanu czy wybory – to mówimy, że ani jedno, ani drugie, tylko nacisk społeczny na wzór historycznego ruchu Solidarności, nowe państwo i w tym sensie obalenie republiki okrągłego stołu.
– W ciągu najbliższych miesięcy ludzie z powodu kryzysu zaczną wychodzić na ulicę? Wykorzysta to pan z chłopakami z ONR?
– Na razie trzeba przeżyć ciężką zimę i to dla wielu polskich rodzin może być kłopotem. Zastanawiamy się nad ruchem samopomocy społecznej, takiej jaką Bractwo Muzułmańskie w Egipcie
świadczyło biedniejszym Egipcjanom. Nie jesteśmy typową partią polityczną.
– Ale wykorzystacie politycznie kryzys i wyprowadzicie ludzi na ulice?
– Mówimy o tym, że gdybyśmy dziś nie dyskutowali o euro, ale złożyli jako rząd deklarację zachowania złotego, to stabilizacja ekonomiczna pozwalałaby na lepsze prognozy dla całej przedsiębiorczości. To wpływałoby pozytywnie na miejsca pracy.
– A pan w tej przyszłej układance politycznej chciałby się znaleźć w jakim miejscu?
– Jestem prywatnym przedsiębiorcą i tu jest mi dobrze.
– A nie premierem albo ministrem spraw zagranicznych?
– Roman Dmowski, pytany pod zaborami o jego miejsce w niepodległej Polsce, mówił, że jeżeli wszystkie sprawy będą dobrze ułożone, to on może być zwyczajnym policjantem.
– Chce pan być zwyczajnym policjantem?
– W takiej sytuacji ja mogę być prywatnym przedsiębiorcą.
Artur Zawisza
Super Express”20.12.2012,
Oprócz tego zawsze mieni się antysystemowcem co w czym zaplątał się w debacie z liderem UP Waldemarem Witkowskim.
Który słusznie mu wytknął że jak był Zawisza posłem to system był dobry gdy nie jest to system jest zły .
Artur Zawisza będąc w obecnie oraz będąc w RN oraz wcześniej będąc w PP,PIS i PR głosił i głosi że chce obalenia Republiki Okrągłego Stołu .
Ale miał przerwę w obalaniu tej że republiki kiedy był członkiem partii
Libertas.
Od marca 2009 był wiceprezesem tej formacji wtedy to tak mówił Lechu Wałęsie .
To cytat (Jesteśmy dumni, że symbol walki o wolność w Polsce staje się w tych dniach symbolem walki o wolność w Europie r11; podkreślił wiceprezes Libertas Polska Artur Zawisza odnosząc się do udziału byłego prezydenta Lecha Wałęsy w konwencji Libertas w Madrycie. Chętnie witamy Lecha Wałęsę u naszego boku i chętnie wyrażamy mu wdzięczność za to, że zgadza się z naszymi diagnozami co do kryzysu toczącego UE r11; podkreślił.)
Na podstawie Dzienik.pl
Wszystko widać jak na dłoni że nie jest to człowiek etyczny i że na Panu Zawiszy nie można polgać jak na Zawiszy.
Oczywiście polegać jak na Czarnym Zawiszy.

Czy Żurawski vel Grajewski chce cenzury?

Przemysław Żurawski vel Grajewski będący od 2015 członkiem rady rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie.
Planuje wprowadzić cenzurę w Polsce?.
Czytając ten tekst mam takie wrażenie jakby Przemysław Żurawski vel Grajewski proponował cenzurę?.

Odsunąć od wpływu na opinię publiczną wszystkich zwolenników Rosji

Kto opowiada się w tej wojnie za Rosją, powinien zostać odsunięty od wpływu na opinię publiczną. Tego wymaga nasz interes narodowy.
“Stoimy w obliczu zorganizowanej państwowej akcji rosyjskiej skierowanej na Zachód, której jednym z istotniejszych celów jest skłócenie Polski z Ukrainą i izolowanie tej ostatniej jako pierwszej ofiary agresji Kremla”
– ocenia na łamach “Gazety Polskiej Codziennie” Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Politolog ostrzega, że neoimperialna polityka Moskwy jest poważnym i realnym zagrożeniem tak dla Polski, jak i dla innych państw, które znajdują się w naszym regionie, a więc w strefie, któą Kreml chciałby uznawać za swoją strefę wpływów.

“Obecnie wszystkie te kraje znajdują się w stanie wojny propagandowej z Rosją. Mamy do czynienia ze starciem interesów państwowych i narodowych. Ci, którzy w tym starciu opowiadają się po stronie Rosji r11; świadomie lub nieświadomie r11; muszą być odsunięci od wpływu na opinię publiczną. Tego wymaga interes państwa. Warunki wojenne r11; tutaj na szczęście wyłącznie chodzi o wojnę propagandową r11; tłumaczą użycie takich instrumentów” – pisze Żurawski vel Grajewski.

bjad/gazeta polska codziennie
4.02.2015, 13:57
Zródło Fronda.pl

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiM0bjYqrvQAhUDLhoKHXxtDv8QFggbMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.fronda.pl%2Fa%2Fodsunac-od-wplywu-na-opinie-publiczna-wszystkich-zwolennikow-rosji%2C47118.html&usg=AFQjCNEDwDF1iFNqNpgJgqmY9Ff5dR-LQQ&sig2=82jJZWLaRiQ-_Uf6Bfid5g&bvm=bv.139250283,d.d2s

Piotr Orlicki

Memches atakuje atakuje Rosyjskich patriotów

Filip Memches atalntysta i syjonista piszący w atlantycko-syjonistycznych gadzinówkach JEST stałym publicysta Tygodnika Rzeczpospolita Kiedyś współpracował z takim rusofobicznym portalem ja Kresy pl.

Ale Jak mówi wspaniale powiedzenie pokaż mi swoich wrogów i przyjaciół pokarze ci kim jesteś tak jest i w tym przypadku.

Memches o Władimirze Żyrinowskim

Narodziny polskiego Żyrinowskiego

Kim jest Janusz Palikot – obok Donalda Tuska chyba największy wygrany wczorajszych wyborów?Czy jest samodzielnym graczem politycznym, który postanowił przelicytować SLD w kwestii rewolucji obyczajowej i serio budować Amsterdam nad Wisłą? Czy może jest po prostu marionetką Tuska, ściągającą na siebie poparcie ludzi rozczarowanych rządami Platformy Obywatelskiej?
Pytania te nie są bezpodstawne. Tak naprawdę Palikot stanowi dziś zagadkę. Można bowiem postawić hipotezę, że to człowiek o wielu twarzach. W zależności od tego, która z nich w danym momencie mu pasuje, tę prezentuje.
Przypomnijmy, siedem lat temu biznesmen z Lubelszczyzny wyłożył pieniądze na umiarkowanie konserwatywny projekt pod patronatem dominikanina ojca Macieja Zięby. Z upływem czasu tygodnik „Ozon”– bo o ten projekt chodzi – stawiał sobie za ambicję bycie swoistym medialnym akuszerem Pokolenia JPII, które miało się wyłonić po odejściu Papieża Polaka. Kierownictwo redakcji z Grzegorzem Górnym na czele posiłkowało się formułą „4xR”: religia, rodzina, rynek, rozsądek. Z czterech R najsilniejszy okazał się rynek. Przedsięwzięcie nie sprostało uwarunkowaniom ekonomicznym i padło.
A Palikot przeszedł przemianę. Z mecenasa sojuszniczego względem Kościoła tygodnika przepoczwarzył się, już jako poseł PO, w antyklerykalnego polityka. Jego nowy przekaz można streścić następująco: w wieku XXI dawne tabu kultury europejskiej są już od kilkudziesięciu lat przełamane, więc i Polacy powinni się oswoić z faktem, że wartości, którym hołdowali przez całe minione milenium, nie mają rangi absolutnych w dzisiejszym, spluralizowanym światopoglądowo świecie.
Chodziło zatem o to, żeby patos cechujący zarówno tradycyjną kulturę katolicką, jak i nowoczesną kulturę romantyczną ustąpił kontrkulturowemu ironicznemu stosunkowi do wszelkich świętości. W jednym z wrześniowych wydań „Gazety Wyborczej” z ub.r.
Palikot ogłosił, że walczy nie tylko z Kościołem, ale i z Mickiewiczem.
Kolejna sprawa to przekraczanie tabu, jakie otacza w Polsce śmierć. W ten sposób ludyczne produkty palikotyzmu, jak na przykład krążące po katastrofie smoleńskiej dowcipy o „zimnym Lechu”, znalazły swoje „filozoficzne” uzasadnienie.
Możemy się zastanawiać, czy w nowym rozdaniu Palikot nie wymyśli dla siebie jakiejś kolejnej „narracji”. W każdym razie jeśli chodzi o analogie, to nasuwa się wariant rosyjski. Bo i Tusk zdaje się być zapatrzony w putinowską wersję demokracji. Chodzi o budową szerokiego, bezideowego obozu władzy, który dzięki rozmaitym „polittechnologiom” staje się w oczach wyborców bezalternatywną siłą polityczną, gwarantującą przynajmniej święty spokój (albo i nawet, niech będzie, pozory takiego spokoju).
W Rosji od dwóch dziesięcioleci rolę koncesjonowanej populistyczno-nacjonalistycznej opozycji odgrywa partia Władimira Żyrinowskiego. Już prezydent Borys Jelcyn straszył polityków zachodnich, że jeśli nie będą go popierać, to ster rządów może przejąć groźny awanturnik. Również ekipa Władimira Putina czerpie użytek z obecności Żyrinowskiego w rosyjskim parlamencie. Na tego niby opozycyjnego polityka głosy oddają ci, którzy są sfrustrowani rosyjską transformacją ustrojową i jej konsekwencjami. Ale Żyrinowski – jak na razie – nie robi nic, żeby realnie zaszkodzić Putinowi.
Czegoś podobnego Tusk chyba może się spodziewać po Palikocie. I dlatego… nie będzie wchodził z nim w koalicję. Raczej – po dotychczas znanych rezultatach wyborów – prawdopodobna jest koalicja PO-SLD-PSL. Można przypuszczać, że postkomuniści osiągając słaby wynik wyborczy będą skłonni zmienić lidera swojej formacji. Zastąpienie Grzegorza Napieralskiego Leszkiem Millerem byłoby znaczące. Miller, mimo swojego deklaratywnego „socjaldemokratyzmu”, jako premier prowadził bardziej liberalną politykę niż Tusk. Dlatego obaj politycy mogą szukać porozumienia ponad podziałami ideologicznymi.
A Palikot? Chyba będzie robił za sejmowego prowokatora, napuszczanego przez PO na PiS. Udział w wojnach kulturowych jest „postpolitycznej” Platformie nie na rękę. Lepiej scedować to już na człowieka od czarnej roboty, czyli Palikota. Niech on odwraca uwagę społeczeństwa od pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i międzynarodowej, wobec której PO może się okazać kompletnie bezradna. W takich sytuacjach tematy związków partnerskich czy „wolnych konopi” są jak znalazł.
Czy jednak Palikot może się okazać skutecznym animatorem polskiego zapateryzmu? Zakończę bardziej optymistycznie. Niech za odpowiedź posłużą słowa amerykańskiego lewicowego politologa Davida Osta, z którym rok temu miałem przyjemność rozmawiać na łamach „Europy” przy okazji zamieszek pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim:
„Do programu Jose Zapatero w Hiszpanii przyczyniły się okoliczności historyczne. W okresie hiszpańskiej wojny domowej niemal połowa dorosłych mieszkańców kraju była wrogo nastawiona wobec Kościoła. Duchowieństwo katolickie padało ofiarą rewolucyjnej przemocy. Ten antyklerykalizm przetrwał do dziś. W Polsce czegoś takiego nigdy nie było”.
1)Nazwać Palikota który był na spotkaniu Bilderberg jest poniżej pasa bo Żyrinowski to wróg atlantyzmu i syjonizmu a jest człowiekiem pochodzenia żydowskiego.
2) W Rosji od dwóch dziesięcioleci rolę koncesjonowanej populistyczno-nacjonalistycznej opozycji odgrywa partia Władimira Żyrinowskiego. Już prezydent Borys Jelcyn straszył polityków zachodnich, że jeśli nie będą go popierać, to ster rządów może przejąć groźny awanturnik.
Tu Memchmes łże Żyrinowski nie był i nie jest koncesjonowaną opozycją bo napsuł i nadal psuje krew w żyłach wrogom Rosji w i poza jej granicami.
Borys Jelcyn mówił nie tylko o Żyrinowskim ale również o Ziuganowie,Rogozin,Primakowie i Rochlinie i wielu innych.
Prezydent Jelcyn mówił tak dla tego bo tylko dzięki Putinowi on i jego Junata miała miękkie lądowanie.
A Filip Memches pisze  jakoby Żyrinowski był człowiekiem Junty Jelcyna który by tylko inscenizował swoje zachowanie bo Jelcyn nie miał w czymś poparcia na zachodzie i używał Żyrinowski jako straszak.
3)Również ekipa Władimira Putina czerpie użytek z obecności Żyrinowskiego w rosyjskim parlamencie.
Bzdura Żyrinowski psuje krew ludziom Jelcyna która dzięki Putinowi dostała miękkie lądowanie jak również komplikuje stosunki z osią anglo-amerykańską i żydowskimi syjonistami i liberałami.
4)Ale Żyrinowski – jak na razie – nie robi nic, żeby realnie zaszkodzić Putinowi.
Żyrinowski nic nie może zrobić bo można tylko zlikwidować obecnego prezydenta aby nie był u władzy.
Druga możliwość jest taka że sam z niej zrezygnuje.
Bzdety Memchesa na tema Giennadija Ziuganowa
4.06.2012 11:42Kategoria: Polityka Odsłon: 351 0 Komentuj

Mesjanistyczny neokomunizm Giennadija Ziuganowa

Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej to ugrupowanie, które rodziło się w warunkach niemal podziemnych. Brzmi to dziwnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż obecną elitę rządzącą Rosji stanowią ludzie, którzy karierę polityczną zaczynali jako funkcjonariusze państwa komunistycznego, a dziś o rozpadzie ZSRS mówią jako o największej katastrofie geopolitycznej XX wieku.

Tymczasem KPRF powstała w roku 1993 – dwa lata po tym, gdy zdelegalizowana została Komunistyczna Partia Związku Sowieckiego. Tak, tak, w roku 1991, po puczu moskiewskim, Borys Jelcyn obrał kurs na antykomunizm. Oczywiście formalna delegalizacja struktur KPZS nie przyniosła dalekosiężnych skutków. W Rosji nie było żadnych praktycznych inicjatyw dekomunizacyjnych i lustracyjnych. W efekcie, po dekadzie rozczarowania „diermokracją” („gównokracją”) jej prezydentem po raz trzeci został dawny oficer KGB.

KPRF od początku była ugrupowaniem postsowieckich resentymentów. Jej z roku na rok malejący, ale wciąż względnie liczny, elektorat to ludzie tęskniący za bezpieczeństwem socjalnym czasów sowieckich i jednocześnie wspominający jako koszmar pierestrojkę i przemiany gospodarcze początku lat 90. Nie oznacza to jednak, że mamy tu do czynienia z radykalną lewicą, jaką znamy z krajów zachodnich.

Rosyjski neokomunizm – bo takiego rzeczownika można chyba w tym przypadku użyć – to dość osobliwe zjawisko. Z jednej strony występuje staroświecki, charakterystyczny dla wschodnioeuropejskiej inteligencji etos naprawiania świata, tyle że w fazie degeneracji będącej rezultatem krachu projektu komunistycznego, z drugiej zaś – cyniczny nihilizm, który ów projekt zastąpił.

Ale jest jeszcze coś – głęboka rewizja założeń ideologicznych. Oczywiście zawsze można dodać, że ideologia się w tym przypadku nie liczy, że mamy do czynienia z formacją, która stoczyła się do poziomu koncesjonowanej opozycji kanalizującej w swoich nie zagrażających reżimowi putinowskiemu akcjach objawy niezadowolenia społecznego. Tym niemniej warto zauważyć, że w deklaracjach rosyjskich neokomunistów tradycja i religia nie są już tym, co należy zewsząd wyplenić. I nie jest to bynajmniej – jak to próbuje przedstawić liberalna opinia publiczna (także w Polsce) – skręt w kierunku narodowego bolszewizmu.

Jakiś czas temu znalazłem na You Tube’ie fragment programu w telewizji rosyjskiej, w którym przywódca KPRF odniósł się do zarzutu bankructwa ideologii komunistycznej. Giennadij Ziuganow stwierdził, że idea sprawiedliwości, duchowość, wiedza, odkrycia, posuwają ludzkość do przodu, determinując tym samym jej rozwój. W pewnym momencie pada dość zgrana fraza: „W istocie rzeczy pierwszym komunistą był Jezus Chrystus”. Ale Ziuganow nie jest jakimś żałosnym pięknoduchem, który by próbował raczyć Rosjan naiwnym sentymentalnym humanitaryzmem i sugestiami, jaki dobry z tego Jezusa człowiek.

Mamy tu raczej język należący poniekąd do przeszłości. Ziuganow chwali się, że zgłębiał Pismo Święte i Koran. Księgi te uważa on za znacznie głębsze, bo odnoszące się do pierwiastka duchowego w człowieku, niż rozprawy ideologów komunizmu. Zwłaszcza przywoływane jest w tym kontekście Kazanie na Górze, zawierające błogosławieństwa dla tych, którzy są przegrani, odrzuceni, ubodzy, ostatni.

Być może Ziuganow jest nieautentyczny, bo jedynie odgrywa przypisaną mu rolę w rosyjskiej polityce spektaklu. Ale mówi jak inteligent rosyjski z minionych epok, któremu marzyło się ulżenie doli ludu rosyjskiego, a nawet całego rodzaju ludzkiego. Przypominają się takie postaci jak Aleksander Hercen i Nikołaj Czernyszewski. Wyłaniają się: Nikołaj Fiodorow, snujący wizje wskrzeszania naukowymi środkami zmarłych ludzi, oraz Konstanty Ciołkowski, jeden z pionierów podboju kosmosu. Gdzież do nich rozmaitym postmodernistycznym pajacom, którzy boją się dociekać tego, czym jest prawda, a heroiczne czyny postrzegają jako patriarchalny anachronizm? Nawet pozujący na neokomunistę Slavoj Žižek wydaje się jednak neokomunistą malowanym, bo jednak zakotwiczonym w zgniłej popkulturze. Nie to, co stary towarzysz Ziuganow.

Neokomunizm Ziuganowa ma zatem mesjanistyczny charakter. Chodzi o walkę, o trud, o znój. O krew, pot i łzy. Dla lepszego jutra. Projekt taki ma wszakże sens tylko pod jednym warunkiem – że za cezurę przełomu zostanie przyjęta data przyjścia na ziemię Jezusa Chrystusa, a nie moment wybuchu kolejnej rewolucji. Bo walka o nowy, lepszy świat toczy się już od dwóch tysiącleci – w duszach ludzkich. Ważne tylko, żeby sami chrześcijanie byli tego świadomi. Stary ruski komuch skłania w tej sprawie do przemyśleń.

Tekst ukazał się w serwisie Rebelya.PL

Piotr Orlicki

 

 

 

Мэмхэс атакует патриотов России

Филипп Мэмхэс атлялянтыста и сионист публикующий в газете « Речь Посполита » [1 атакует Российские патриотов.

Филипп Мэмхмэс это журналист работающий для писем о харкэракэже проатальнтыцким и просыёнистычным симпатизировать Партии Право и Справедливость Мэхмэс родил себя в 1969 в Санкт Пэтрэсбургуhttps://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&sqi=2&ved=0ahUKEwi3lvzFv7bQAhXJCsAKHdjLA5IQFggbMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FFilip_Memches&usg=AFQjCNH10r8jxqUm0iiTNMzOeWOc7nBbjQ&bvm=bv.139250283,d.d2s

Атакует межу другими Владимира Жириновского и Геннадия Зюганова.

Мэмхэс: мессианский неокоммунизм Геннадия Зюганова

01.06.2012

Даже разыгрывающий из себя неокоммунист Слявой Жижек кажется однако писанным неокоммунист, потому что поставленным на якорь в гнилой попкультуже. Не это, что старый товарищ Зюганов – пишет Филипп Мэмхэс.

группировка, которую родилось в условиях почти подземный. Звучит это непривычно если мы примем во внимание факт, что присутствующий управляющую элиту России представляют собой люди, которые политическую карьеру начинали как сотрудники коммунистического государства, а сегодня о разложении ЗСРС говорят как о наиболее большой геополитической катастрофе XX столетия.

Между тем КПРФ возникла в год 1993 – два лета по этому, когда была объявлена вне закона Коммунистическая Партия Советского Союза. Так, так, в год 1991, по московскому путчу, Борис Ельцин избрал курс на антикоммунизм. Конечно настоящая делегализация структур КПЗС не принесла далеких следствий. В России не było никакие практические инициатива дэкомунизацийных и смотровой. В эффекте, через декаду разочарования “дермокрацьём” (“гувнокрацьём”) ее президентом за третьим разом стал прежний офицер КГБ.

КПРФ сначала была группировкой постсовдеповский ресентиментов. Ей из года в год уменьшающийся, но все или многочисленный, электорат это люди тоскующие слишком социальную безопасностью совдеповских времен и вместе с тем вспоминающий как кошмар перестройку и хозяйственные перемены начала лет 90. Не обозначит это однако, что мы имеем дело здесь с радикальным левым крылом, какую мы знаемся из западных стран.

Российский неокоммунизм – потому что такое имя существительное можно наверное здесь применить – это достаточно особенное явление. Из одной стороны выступает старинный, отличительный для восточноевропейской интеллигенции этос чинить мира, только что во фазе дегенерации быть результатом краха коммунистического проекта, с второй же – цинический нигилизм, который этот проект заменил.

Но еще что-то – глубокая ревизия идеологических предпосылок. Конечно всегда можно добавить, что идеология здесь не считает себя, что мы имеем дело с формацией, которая скатила себя к уровню даваной разрешение оппозиции канализуёнцей в свой не ставить под угрозу режима путиновскему действиях признаки общественного недовольства. Этим тем не менее стоит заметить, что в декларациях российских неокоммунист традиция и религия не – уже то, что принадлежит отовсюду вывести. И не это отнюдь – как пробует познакомить либеральное общественное мнение (также в Польше) – поворот к национальному большевизму.

Я некоторое время нашел на Ыоу Тубэ’е фрагмент программы по телевидению российской, в котором руководитель КПРФ отнесся к упреку банкротства коммунистической идеологии. Геннадий Зюганов констатировал, что идея справедливости, духовность, знание, открытие, подвигают человечество вперед, детерминируя тем самым ее развитие. В надежном моменте падает достаточно спаянная фраза: “по сути дела первым коммунистом был Иисус Христос”. Но Зюганов не каким-то жалким пенкнодухэм, который пробовал бы угощать россиян наивную сентиментальную гуманностью и внушение, какой хороший из этого Иисуса человек.

У нас здесь скорее язык принадлежащий до некоторой степени прошлому. Зюганов хвалится, что штудировал Священное Писание и Коран. Эти книги считает он слишком значительно более глубокое, потому что относящееся к духовному элементу в человеке, чем заседания идеологов коммунизма. Особенно звано в этом контексте Казане наверху, заключить благословение для этот, который проиграть, отбросить, бедный, последний.

Может быть Зюганов неаутентический, потому что только играет приписанную ему роль в российской политике спектакля. Но говорит как российский интеллигент из минувших эпох, которому грезилось облегчить доле российского народа, а даже всего человеческого рода. Припоминаются такие виды как Александер Герцен и Николай Чэрнышевский. Показываются: Николай Федоров, снующий картины возрождания научными средствами умереть людей, и Константин Цёлковский, один из пионеров покорения космоса. Где ж к ним разным постмодернистским паяцам, которые боятся доискиваться этого, что такое правда, и героические действия воспринимают патриархальный анахронизм? Даже разыгрывающий из себя неокоммунист Слявой Жижек кажется однако писанным неокоммунист, потому что однако поставленным на якорь в гнилой попкультуже. Не это, что старый товарищ Зюганов.

Нэокомунизм Зюганова имеет следовательно мессианский характер. Ходит о борьбу, о труд, о знуй. О кровь, пот и слезы. Для более хорошего завтрашнего дня. У такого проекта однако смысл только под одним условием – что за цезуру перелома зачислится дата прийти наземь Иисуса Христа, а не момент взрыва очередной революции. Потому что борьба за новый, более хороший мир ведется уже от два тысячелетий – в человеческих душах. Важное только, чтобы одни христиане были сознающие это. Русский старик комух склоняет в этом деле к обдумывание.

Филипп Мэмхэс

Слишком портлеам:Rebleya.pl

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjjipOQwbbQAhXiIsAKHTp6Aj8QFggbMAA&url=http%3A%2F%2Frebelya.pl%2Fpost%2F2001%2Fmemches-mesjanistyczny-neokomunizm-giennadija-z&usg=AFQjCNFhrUf_13ekh1m_4xab3i2ryEqtcA

Рождение польского Жириновского

опубликовали: 10 октября 2011 · актуализация: 10 октября 2011

Ким януш Паликот – рядом Дональдом Туска наверное наиболее большой выигранный вчерашних выборов? Ли – отдельный политический игрок, который решил предложить более высокую цену СЛЬД по вопросу бытовой революции и серьезно строить Амстердам над Вислой? Ли может быть – просто марионетка Туска, стягивающую на себя подкрепить разочарованных людей правительствами Гражданской Платформы?
Эти вопросы не бездоказательные. Так в самом деле Паликот представляет собой сегодня загадку. Можно так как выдвинуть гипотезу, что это человек о многих лицах. В зависимости от этого, которая по ним в данном моменте ему подходит, эту демонстрирует.

Давайте припомним, семь лет бизнесмен из Любельщина выложил деньги на умеренность консервативный проект под покровительством доминиканца отца Мацея Зяблика. С течением времени еженедельник “Озон” – потому что об этот проект ходит – ставил себе за чувство собственного достоинства быть своеобразным медийным акушером Поколения ЙПИИ, которое имелось выделить по уходу Папы поляка. Руководство редакции с Верхним Гжегожем во главе посилковало себя формулой “4 ксР”: религия, семья, рынок, разум. С четыре Р наиболее сильный оказался рынок. Предприятие не справилось с экономическими обусловленность и пасло.
А Паликот прошел перемену. Из союзнического мецената по отношению к Церкви еженедельника пжепочважил себя, уже как депутат НВП, в антыклерыкальнэго политика. Его новая передача можно изложить содержание следующим образом: в XXI столетии прежнее табу европейской культуры уже от несколько десятков лет переломлены, так и поляки должен освоиться с фактом, что ценности, которых придерживались за полное минувшее тысячелетие, не имеют звания абсолютный в дзисейш

Ходило следовательно о то, чтобы пафос характеризующий как традиционную католическую культуру, как и современную романтическую культуру уступил контркультуровэму ироническому относительный к всяким святыням. В одном из сентябрьских выдача “Избирательной Газеты” с п.г.
Паликот объявил, что борется не только с Церквью, но и с Мицкевичем.
Очередное дело это превышание табу, какое окружает в Польше смерть. Таким образом людычнэ продукты паликотызму, для примера ходящие по смоленской катастрофе анекдоты о “холодным Леху”, нашли свое “философское” обоснование.
Мы можем соображать, ли в новой раздаче Паликот не выдумает для себя какой-то очередной “наррацйи”. Во всяком случае если ходит об аналогии, это надвигается российский вариант. Потому что и Туск полагается быть засмотревшийся в путиновском версию демократии. Ходит о строительством широкого, безыдейного лагеря власти, который благодаря разным “политтэхнолёгём” становится на глазах избирателей бэзальтэрнатывном силой политическую, гарантирующую по крайней мере священное спокойствие (а то и
(От Администратора: януш Паликот который Мэмхэс назвал польским Жириновским это член группы Бильдэрбэргhttps://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjWlM-6yLbQAhWCThoKHR9sC-oQFggbMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.prisonplanet.pl%2Fpolityka%2Fco_powinienes_wiedziec_o%2Cp11589205&usg=AFQjCNE3vXAFLHN2Sbr4ZbKU7J9qFEIhlA https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjWlM-6yLbQAhWCThoKHR9sC-oQtwIIIjAB&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D4cwgDZE7_uw&usg=AFQjCNG6ulA1TA2r0uOp8sPHd4aLX0_3RA https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjWlM-6yLbQAhWCThoKHR9sC-oQFggvMAM&url=http%3A%2F%2Fnczas.com%2Fwazne%2Fklub-bilderberga-wladcy-swiata%2F&usg=AFQjCNH1WjKJhzEpp6r2usBs5-3Q_Ay6eg.
Rebelya.pl
Снимок Нонэ
автор: Филипп Мэмхэс
Филипп Мэмхэс Публицист, журналист газетный, телевизионный и интернетовский, редактор периодика “44 / сороковой и четыре\”, сотрудник еженедельника \ “я считаю Же\” и сервиза Рэбэльыа.ПЛь, автор книг “Слуги и враги империи. Российские разговоры о конце история\ “(2009) и” Экономия в иудаизме “(2011). Публиковал на страницах между прочим “Арцанув\”, “бруЛЬёну\”, “Христянитас\”, “Газета\”, “Фронда\”, “Нового вы\”, “Гражданин\”, “Озон\”, “Република\”, “Станьчыка\”, “Всеобщий\ Еженедельника”, “Жизнь\”.
Слишком портлеам: Rebelya.pl
Подготовил: Петр Орлицкий

 

Religijne korzenie liberalizmu

Referat na konferencji „Religia we współczesnym systemie stosunków międzynarodowych: liberalizm i światopogląd tradycyjny, Wydział Stosunków Międzynarodowych, Uniwersytet Petersburski, 24 listopada 2006r.

Powszechnie uważa się, że współczesny liberalizm nie jest ideologią religijną, a być może jest całkowicie antyreligijny. Zapytany liberał odpowie, że sprzeciwia się panowaniu dowolnej ideologii, panowaniu dowolnej religii. Oczywiście, byli i tacy liberałowie, lecz teraz będziemy mówić jedynie o współczesnym liberalizmie, który ideologicznie dominuje w Stanach Zjednoczonych, i odgrywa czołową rolę w Europie i krajach postsocjalistycznych. W naszej analizie liberalizmu wykorzystamy niektóre idee nieżyjącego już niemieckiego myśliciela Carla Schmidta.

Po zwycięstwie nad Niemcami w roku 1945 Carl Schmidt przebywał przez pewien czas zarówno w radzieckiej jak i amerykańskiej strefie okupacyjnej, które potem przekształciły się w NRD i NRF. Już wtedy Schmidt zauważył, że liberalizm amerykański jest wojowniczą ideologią, która jest mniej skłonna do kompromisów, niż radziecki komunizm. Tak więc, Amerykanie wymagali od niego, by udowodnił swoją wiarę w liberalną demokrację, natomiast Rosjanie nie wymagali przysięgi na wierność ,,Manifestowi Komunistycznemu. To osobiste doświadczenie doprowadziło Schmidta do wniosku, że nowy liberalizm amerykański (który będę odtąd nazywał po prostu liberalizmem) to nie jest „brak ideologii, lecz ideologia, i to niebezpieczniejsza od komunizmu, którego on w najwyższym stopniu nie lubił. Nawiasem mówiąc, Schmidt popierał ,,zimną wojnę, gdyż widział w ZSRR siłę, powstrzymującą amerykański nacisk ideologiczny.

Zrozumienie istoty ideologii agresywnego liberalizmu nastąpiło w środowisku naukowym dopiero w ostatnich latach, i pomogły w tym amerykańskie wojny w Wietnamie, Iraku i Afganistanie.Liberalizm wykształcił się jako dokładnie sformułowana ideologia, wymagająca wykonywania zawsze tych samych wytycznych.Wytyczne te można odbierać optymistycznie lub pesymistycznie: przecież opinie smakosza i ostrygi na temat cytryny są diametralnie różne.Wiele zależy od tego, czy wy jecie, czy też was jedzą.

·    Prawa człowieka, CZY negowanie praw wspólnoty.

·    Obrona mniejszości, CZY negowanie praw większości.

·    Prywatna własność środków masowej informacji, CZY wyłączne prawo kapitału na formowanie opinii społecznej.

·    Obrona kobiet i stosunków homoseksualnych, CZY likwidacja rodziny.

·    Antyrasizm, CZY negowanie preferencyjnych praw rdzennej ludności.

·    Propaganda samodzielności ekonomicznej, CZY zakaz wzajemnej pomocy w społeczeństwie.

·    Oddzielenie Kościoła od państwa, CZY swoboda propagandy antychrześcijańskiej, i zakaz pełnienia misji chrześcijańskiej w społeczeństwie.

·    Rządy z mandatu wyborców („demokracja”), ograniczone zgadzaniem się narodu i władz z dominującym dyskursem.

Carl Schmidt wysunął jeszcze jedną ważną myśl: każda ideologia jest ukrytą doktryną religijną. Wyraził to słowami: ,,all of the most pregnant concepts of modern doctrine are secularized theological concepts” – najważniejsze koncepcje współczesnej ideologii to zsekularyzowane koncepcje teologiczne. I rzeczywiście, w rosyjskim komunizmie można wyczuć zsekularyzowane prawosławie: prawosławna chrześcijańska idea wspólnoty dominowała, poczynając od Chrystusa idącego na czele tuzina marynarzy w poemacie Błoka do hasła z czasów Chruszczowa ,,Człowiek człowiekowi przyjacielem, towarzyszem i bratem.

Jakie jest jednak podłoże nowego liberalizmu? I tutaj poglądy uczonych i teologów rozchodzą się. Niektórzy, w ślad za Weberem,widzą w liberalizmie rozwój protestantyzmu. Inni wskazują na bardzo antyreligijne usposobienie liberałów i widzą w nim tą inną postać satanizmu. Jeszcze inni odrzucają satanizm, lub określają go, jako brak Boga. Mój duszpasterz, Teodozjusz Sewastyjski, zauważył, w ślad za Awierincewem, że nowy liberalizm stara się zatrzeć wszystkie ślady Bożej Obecności, wytępić wszelką pamięć o Chrystusie. Świętej pamięci Aleksander Panarin uważał go za formę pogaństwa, za mit o Konsumentach i Towarach poza społeczeństwem.

Według mnie, nauka o ,,liberalnej demokracji i prawach człowieka, którą oddziały piechoty morskiej USA przyniosły nad brzegi Tygrysu i Amu-Darii, jest w istocie ukrytą religią, sekularyzowaną formą judaizmu, lub neojudaizmem; jej wyznawcy odtwarzają poglądy charakterystyczne dla judaistów; judaiści często występują w roli głosicieli nowej wiary, przy czym jej wyznawcy wierzą w sakralność Izraela. Rzeczywiście, gdy w Holandii palą meczety, a w Izraelu burzą kościoły, nie wywołuje to żadnych emocji w porównaniu z tym, co się zaczyna, gdy na ścianie synagogi ktoś narysuje graffiti. USA określa stopień lojalności swoich sprzymierzeńców w zależności od ich stosunku do Żydów. Muzeum (a raczej Świątynia) Holokaustu znajduje się koło Białego Domu. Popieranie państwa żydowskiego jest obowiązkowym punktem programów wszystkich polityków amerykańskich. Judaizm jest jedyną religią, z którą zabroniono walczyć w ramach panującego dyskursu.

Można wyczuć zauważalną więź, pomiędzy paleojudaizmem i jego nową wersją. W państwie żydowskim Żydów opanował paranoidalny strach i nienawiść w stosunku do innowierców, natomiast polityka Pentagonu przedstawia sobą ten sam strach i nienawiść, lecz już w skali ogólnoświatowej. Idee neojudaizmu sformułował żydowski nacjonalista Leon Strauss i podchwycili ją żydowscy dziennikarze, piszący dla ,,New York Times.Istnieje projekt budowy nowej Świątyni Jerozolimskiej na miejscu meczetu Al-Aksa, co pozwoli podtrzymywać neojudaizm za pomocą rytuałów egzoterycznych.

Neojudaizm jest religią Imperium Amerykańskiego, a wojna na Bliskim Wschodzie przedstawia sobą neojudaistyczny dżihad. Intuicyjnie rozumieją to miliony ludzi: Tom Freedman pisze w ,,New York Times, ,,Irakijczycy nazywali amerykańskich okupantów Żydami”. Na Zachodzie Kościół stracił swoją pozycję. Adepci neojudaizmu uważają zachodnie chrześcijaństwo za praktycznie martwe (na razie nie zauważyli odrodzenia prawosławia w Rosji) i walczą z nim w sposób bezkrwawy przy pomocy ADL (Anti-Defamation League), ACLU (American Civil Liberties Union) i innych organizacji antychrześcijańskich, lecz islam jest wielkim zbiornikiem duchowości, tradycji i solidarności, i dlatego adepci neojudaizmu kierują na niego całą siłę ognia, jaką rozporządzają.

Spokojnie, powiecie. Judaizm jest jedną z religii monoteistycznych, jej wyznawcy tak samo wierzą w Boga, jak chrześcijanie i muzułmanie. Judaiści są naszymi towarzyszami we wspólnej walce z bezbożnictwem. A więc i neojudaiści są także ideologicznie i teologicznie bliscy nam. Co może mieć wspólnego judaizm z antyduchowym, antyreligijnym kultem globalizmu, i neoliberalizmu, walką z rodziną i niszczeniem przyrody, z wyobcowaniem, odejściem od źródeł i kultem utalitaryzmu, które przeciwstawiają się zjednoczonemu społeczeństwu, solidarności i tradycjom? Przecież judaizm jest całkowicie tradycyjny i, tak samo jak inne religie, stoi na pozycjach wspólnotowych.

Jest to poważny zarzut, i wydaje się, ze obala on naszą próbę identyfikacji. Lecz oparty jest on na niezrozumieniu jednej ważnej cechy judaizmu.Na podobieństwo rzymskiego Boga Janusa, judaizm ma dwa oblicza, jedno zwrócone ku judaistom, a drugie zwrócone ku niejudaistom. Judaizm wymaga przeciwstawnych rzeczy od judaistów i niejudaistów. Różni się tym od chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu. Te wielkie religie nie stawiają wymagań tym, którzy nie są ich wyznawcami, oprócz jednego wymagania – aby zostali ich wyznawcami. Judaizm nie wymaga od goja, aby został judaistą. Więcej, on tego nie popiera, jeśli nawet wprost nie zabrania.

Judaizm wymaga, aby goj nie miał religii, aby nie wierzył w nic, oprócz Boga w sposób najbardziej ogólny. Goj nie ma świętować swoich świąt religijnych i nie powinien pomagać swoim współbraciom. Wszystkie opisane przez nas idee nowego liberalizmu zawierają się w tej koncepcji.

·    Prawa indywidualne w przeciwieństwie do praw wspólnoty – goj nie ma praw wspólnotowych. Prawo do wspólnej gry grupowej należy się tylko (neo)judaistom, a pozostali powinni grać indywidualnie. Dokładniej: prawa człowieka dla was, prawa wspólnoty – dla nas. Jak powiedział Maksym Kantor: internacjonalizm robotników został zlikwidowany, lecz zwiększa się rola internacjonalizmu bogatych.

·    Obrona mniejszości, negowanie praw większości – jest to naturalne z punktu widzenia religii mniejszości.

·    Prywatna własność środków masowej informacji, wyłączne prawo kapitału na formułowanie opinii publicznej. Jest to związane z przyjęciem judaizmu jako konkurencyjnego kościoła, który chce kierować ludem.

·    Obrona kobiet i stosunków homoseksualnych – oznacza to likwidację rodziny. Judaizm nie wierzy w rodzinę goja. Zlikwidowanie rodziny zwiększa wydajność pracownika.

  • Antyrasizm – oznacza negowanie preferencyjnych praw rdzennej ludności. Jest to całkiem oczywiste z punktu widzenia Żydów, którzy nie są rdzenną ludnością w żadnym kraju świata. W paradygmacie liberalnym antyrasizm pozwala importować tanią siłę roboczą, pomaga zagranicznym korporacjom działać na cudzym terytorium.
  • Propaganda samodzielności ekonomicznej, oznacza zakaz wzajemnej pomocy społecznej. Jest to jedna z wytycznych judaizmu, według której poza granicami społeczeństwa judaistycznego wszelka pomoc wzajemna jest zabroniona.
  • Wolność propagandy antychrześcijańskiej.Jak powiedzieliśmy wcześniej, rzeczywisty liberalizm nie prowadzi walki z judaizmem. W Ameryce zabroniono ustawiać symbole wiary chrześcijańskiej w miejscach publicznych, lecz zezwala się na wystawianie świeczników Chanuki. W wielu krajach krytyka judaizmu podpada pod sąd, np. w Rosji wielokrotnie organizacje żydowskie próbowały oddać pod sąd swoich krytyków.
  • Demokracja: jeśli nie zgadzasz się z przedstawionymi powyżej zasadami, to twój głos nie liczy się, a jeśli się zgadzasz – to nie jest ważne, na kogo zagłosujesz. I tak, Izrael nazywany jest demokracją, chociaż nieżydowska połowa jego mieszkańców pozbawiona jest prawa głosu, a różnica pomiędzy partiami żydowskimi jest minimalna.Demokratyczne zwycięstwo Hamasu w Palestynie, lub Łukaszenko na Białorusi, przyjęto z wrogością. W Serbii dopóty przeprowadzano ponowne wybory, aż wybrano pożądanych kandydatów.

 

Tak więc, dochodzimy do wniosku, że współczesny liberalizm to judaizm w specjalnej, przeznaczonej dla nie-Żydów wersji, a nie wolność od religii, jak uważają jego zwolennicy.

 

Tłumaczył: Roman Łukasiak

 

 

Grzechy Clintonów: pedofilia, handel bronią, okultyzm. W FBI przerwała się tama, bagno zalało media

Jak informuje portal pch24.pl, wybory prezydenckie w USA zdemaskowały najważniejszych polityków Partii Demokratycznej. Kompromitujące informacje dotyczą zwłaszcza Hillary Clinton. Zbuntowani agenci  FBI teraz właśnie mogą pomóc ukazać ciemne strony rządzącego establishmentu.

Ze strony kluczowych przedstawicieli partii demokratycznej pojawiają się naciski o umorzenie trwających dochodzeń. Mogą wyjść na jaw powiązania najważniejszych polityków z grupami terrorystycznymi, oraz ich powiązania ze światem przestępczym. Sprawy dotyczą m. in.  handlu  bronią, pedofilii, handlu ludźmi czy też pornografii.  Czołowym  politykom zależy na wyciszeniu informacji na temat praktyk okultystycznych oraz rytuałów voo doo z ich udziałem.

W mediach pojawiły się – tuż przed wyborami – olbrzymie ilości kompromitujących informacji, które poprzez portale społecznościowe dostały się dalej do opinii publicznej.  Skandaliczne i  szokujące doniesienia dotyczą Fundacji Clintonów oraz ich współpracowników. Koncerny medialne, sprzyjające demokratom nie mogły całkowicie zignorować informacji, które wypłynęły choćby z WikiLeaks, i musiały częściowo odnieść się do tych fatalnych wieści.

Kompromitujące e-maile kandydatki na prezydenta wyciekły w tym czasie, gdy organizacja Judical Watch, po wygranym procesie zmusiła Departament Stanu USA do ujawnienia maili o aferze Benghazi.

Policja w Nowym Jorku  podjęła wtedy decyzję o ujawnieniu ponad 650 tys. e-maili H. Clinton i jej doradczyni, w których była m. in. pornografia.

Dziewięć dni przed wyborami szef FBI James Comey, wszczął umorzone wcześniej śledztwo w sprawie korespondencji elektronicznej Hillary Clinton i zawiadomił o tym fakcie Kongres. Jednak na dwa dni przed wyborami stwierdził, że FBI po zapoznaniu się z e-mailami stwierdziła, że nie mają one większego znaczenia. Powody takiego stanowiska szefa FBI są dziwne, zważywszy, że przejrzenie 650 tysięcy maili nie jest możliwe w tak krótkim czasie.

Prowadzona przez FBI  analiza tysięcy e-maili ujawniła powiązania Clinton ze światem przestępczym.

James Comey, szef FBI, poinformował Kongres o wszczęciu śledztwa być może również z powodu obaw o przeciek fatalnych informacji do mediów, co mogłoby bardzo zaszkodzić reputacji FBI.

Przy okazji wyszły na jaw naciski Clinton na FBI w sprawie blokowania niewygodnych dochodzeń.

Wielu agentów w FBI domagało się ujawnienia szczegółów śledztwa dotyczącego jednego z kandydatów na prezydenta USA.

Wychodzą na światło dzienne powiązania polityków z Partii Demokratów z organizacjami terrorystycznymi, jak np. związki Humy Mahmood Abedin, najbliższej doradczyni Hillary Clinton z organizacjami przestępczymi oraz udział w praniu brudnych pieniędzy. Abedin miała pośredniczyć w kontaktach między handlarzami bronią a establishmentem Demokratów; pojawiają się sugestie, że Fundacja Clintonów mogła być pośrednio  zaangażowana w handel bronią i otrzymywać olbrzymie darowizny od Arabów.

Jak donosił  „Newsweek”, Abedin w czasie zamachów na WTC – 11 września 2001 pracowała dla Fundacji Clintonów, a jednocześnie  dla organizacji charytatywnej, będącej przykrywką dla prania pieniędzy w imieniu Bin Ladena.

Agenci FBI, dostrzegając realne niebezpieczeństwo, zagrozili ujawnieniem tajnych informacji o przestępstwach Clintonów w obawie przed dalszym sprawowaniem prezydentury przez kolejna osobę z rodziny Clinton i dalszą, tragiczną w skutkach falą przestępczości na najwyższych szczeblach władzy.

James Kallstrom, były asystent dyrektora FBI powiedział: „rodzina Clintonów to rodzina przestępcza. Jest jak zorganizowana siatka przestępcza. Fundacja Clintonów to szambo (….). Daj Boże, że położymy kres takim ludziom jak Clinton w Białym Domu”.

Ujawnione przez WikiLeaks e-maile z korespondencji między Podestą a Clinton wskazują na szereg odrażających praktyk rodziny Clinton i osób z ich najbliższego otoczenia, jak chociażby uczestnictwo w rytuałach satanistycznych z udziałem  satanistki – ,,artystki” Mariny Abramovic. Ujrzały światło dzienne maile wskazujące na zaangażowanie Clintonów i ich otoczenie w pedofilię i związek Clintonów z miliarderem, skazanym za pedofilię – Jeffreyem Epsteinem.

Widomo już o przestępczych praktykach z udziałem demokratycznych polityków i celebrytów w jego rezydencji na Manhattanie i posiadłości na Karaibach oraz o wizytach Clintonów w miejscu więzienia dzieci i nastolatków wykorzystywanych seksualnie „Sex Slave Island”. Miejsce to jest poza jurysdykcją władz.

Dane z komputera kongresmana Anthony’ego Weinera wskazują, że najwyższych szczeblach władzy w Waszyngtonie od wielu lat panuje przyzwolenie na seksualne wykorzystywanie dzieci przez polityków i ludzi z ich otoczenia.

Jak wskazuje korespondencja mailowa między H. Clinton a Cheryl Mills – wcześniejszą doradczynią – ujawnione zostało powiązanie obydwu kobiet  ze sprawą aresztowanej i oskarżonej o uprowadzenia i handel dziećmi na Haiti, Laury Silsby. Silsby wraz z dziewięcioma innymi osobami, pod przykrywką działalności misjonarskiej, próbowała przemycić poza wyspę 33 dzieci po zniszczeniu Haiti przez huragan w 2010 r. W tym czasie Bill Clinton był – tak się złożyło – wysłannikiem ONZ ..właśnie na Haiti, ochraniał więc przez pewien czas przestępczy proceder.

LDD/pch24.pl/Fronda

11.11.2016, 13:45

Za Fronda

http://www.fronda.pl/a/grzechy-clintonow-pedofilia-handel-bronia-okultyzm-w-fbi-przerwala-sie-tama-bagno-zalalo-media,81568.html

Sama prawda w tym tekście tylko jest pewien szkopuł autorytety Frondy spod znaku PIS i jego kopi  politycznych którzy wtedy byli w sejmie i senacie nie widzieli nic złego w zniszczeniu Jugosławii w latach 1991-1999.

W którym od 1993 Bil Clinton brał udział jako prezydent USA jak również interwencji USA na Haiti 1994 w którym Polska brała udział wojskiem polskim dowodził tam Sławomir Petelicki.

Jak również wspólnie błogosławili Juncie Jelcyna w Rosji i atakowali patriotów Rosji jak Giennadij Ziuganow,Jewgienij Primakow,Władimir Żyrinowski,Dimitrij Rogozin,Siergiej Głazjew,Lew Rochlin i wielu innym.

Nie przeszkadzało to im wejść do bandyckiego NATO które jest sojuszem agresywnym który jest organem służącym zniewalaniu świata przez oś anglo-amerykańską i żydowskich syjonistów oraz żydowskich mamonitów.

Piotr Orlicki

 

 

Weronika Zaguła rozniosła lewaka z Przeglądu?

Na You Tube jest filmik po tytułem Weronika Zaguła rozniosła lewaka z Przeglądu jest to fragment programu Minęła dwudziesta z dnia 31.10.2016.

Chciałbym Państwu wypunktować panią Zagułę redaktorkę radia plus w tym filmiku a epitetem lewaka obrzucono Jerzego Domańskiego choć w tym wywiadzie nie miło mnie zaskoczył tym co mówi o Bronisławie Komorowskim to.

Tygodnik Przegląd jest najbardziej wartościowy w czytaniu ze wszystkich pism powszchenie dostępnych w Polsce.

Ten tygodnik oczywiście ma swoje wady jak stała kolumna Jana Widackiego,promowanie aborcji, czy obecność takich felietonistów jak Jeży Wiatr czy Andrzej Werblan bądz ocieplanie postaci Jacka Kuronia i wiele innych.

A epitet lewak przez większość tego środowiska jest tożsamy z określeniem lewicowiec a lewicowcem był między innymi Ignacy Daszyński o którym nawet ich autorytety spod znaku PIS podczas obchodów 11 listopada.

Ale wracam do tematu

Od 0:24 do 1:02

1)Pani Zaguła bredzi że warszawski rząd PO-PSL zrobił władzom Rosji pewną niecenzuralną czynność jest to bzdura.

2)A stosunek Warszawskiego rządu wobec władz Federacji Rosyjskiej wynikał z polecenia Waszyngtonu.

Od 1:17 do 2:oo Wojciech Biedroń łżę

1)Warszawski rząd nie podporządkował się Moskwie a ze względu na Waszyngton jej nie przeszkadzał.

2) Nie było żadnej narracji sowieckiej to narracja jankeska i żydów anglosaskich by uwodzić władze Rosji i reprezentatywne rosyjskie środowiska polityczne i rosyjskie społeczeństwo .

Rząd PO-PSL robił to samo co do referendum krymskiego Barack Obama i ludzie z jemu podlegli.

3)Raczej spokój w relacjach USA-Rosja że Polska będąca satelitą osi anglo-amerykańskiej nie będzie drażnić Federacji Rosyjskiej.

4) Honor tego kraju to już dawno oddali ludzie z UW,KLD,PC,AWS,PSL,PIS,PJN,PO realizując to co chce oś anglo-ameryakańska  i środowiska żydów syjonistów i żydów liberałów.

A o ukazaniu prawdy zdecydowała albo oś anglo-amerykańska albo pozostali wymienienie jak również wszyscy razem.

Ale ja osobiście nie wierze że Panu Biedroniowi i jemu podobnym o prawdę chodzi bo gdyby się ukazała mogła by ich satysfakcjonować.

Jak ktoś mądrze powiedział o tych ludziach zbliżonych do PIS co tak głoszą że chodzi im o prawdę o katastrofie smoleńskiej że nie chodzi o to by złapać króliczka a o to by go gonić.

Widać to bo nie biorą pod uwagę innych hipotez dotyczących katastrofy jak i odrzucają niektóre do wody i biorą pod uwagę niektórych faktów.

Weronika Zaguła od 2:00 do 3:16

1) Donald Tusk prowadził politykę pod dyktando wymienionych trzech czynników a Zaguła mówi jakby pod dyktando rządu Federacji Rosyjskiej.

Mówi że nie wolno prowadzić pod dyktando rządu Rosji co miejsca nie miało.

 

2) Jeżeli Zaguła mówi wstydzić się za własny rząd to znaczy że uważa rząd warszawski za swój rząd.

3) Rząd PO-PSL nie ocieplił stosunków z władzami FR tylko ustępował im pod dyktando osi anglo-amerykańskiej i pewne odłamy tych dwóch  środowisk.

Ale zaprzestano tego kiedy Krym przyłączył się do Federacji Rosyjskiej a więc od 16 marca 2014 roku.

A tutaj Zaguła głosi jakoby rząd PO-PSL nadal przymilał się do władzy FR i jej liczących się środowisk politycznych do 25 pazdziernika zresztą to przymilanie było fałszywe i pod dyktando osi Anglo-Amerykańskiej i pewnych odłamów dwóch środowisk.

Ale po przyłączeniu Krymu fałszywe uśmiechy rządu warszawskiego na pasku Waszyngtonu tez się skończyły.

4) Rząd warszawski tamten jaki ten nie robił polityki na kolanach przed władzami FR tylko przed osią anglo-amerykańską i pewnymi ośrodkami żydów syjonistów i żydów liberałów co robi również obecny rząd.

5) Zaguła oskarża Rosjan o umyślne zbezczeszczenie zwłok.

6) Bredzi coś że odznaczenia dla Rosjan były dla tego by nie było zgrzytu tylko o co zgrzytu? bo ja nie wiem tak namieszała.

A ktoś słuchając Pani Zaguły mógłby odnieść wrażenie nie abym uważał że strona Rosyjska ponosi odpowiedzialność za katastrofę tylko że.

Rząd Warszawski odpowiada za katastrofę i odznaczył Rosjan by sprawę wyciszyć.

Jak również że rząd warszawski umówił się na transakcję z rządem FR że za odznaczenie Rosjan to w Rosji w państwowej telewizji będzie pokazany film Katyń.

Wojciech Biedroń od 3:16 do 3:46

1) Mówi że E Kopacz stwierdziła że ramie w ramie z rosyjskimi przyjaciółmi prowadziliśmy prace przy ciałach.

Ja nie słyszałem by Ewa Kopacz nazwała Rosjan przyjaciółmi a nawet jak to miało miejsce to na życzenie Waszyngtonu albo nie których ośrodków żydów syjonistów i żydów liberałów.

2) Mówi poległych pod Smoleńskiem a słowo poległych znaczy zabitych więc albo Biedroń nie zna znaczenia tego słowa albo mówi że był zamach.

3) To w takim razie musi wstydzić również PIS bo tak samo jak rząd PO-PSL szedł na pasku osi anglo-amerykańskiej i różnych ośrodków żydów syjonistów i żydów liberałów z tą różnicą że.

PIS jak i pogrobowcy PJN bardziej preferowali neokonserwatsytów zgrupowanych w partii republikańskiej i zdarzało im się krytykować decyzje nie tak twarde względem Rosji,Chin i innych krajów.

Ale PIS,PJN jak i pogrobowcy UW obecnie PD oraz SD i PO ,Nowoczesna pl  taką samą ogromną  miłość żywią do Ronalda Regana jak i żyjących jeszcze Zbigniewa Brzezińskiego,Vicktorii Nuland.

Jerzy Domański

1)Walnął kulą w płot rząd warszawki to nie są polscy liderzy.

2)Kolejny raz Pan Jerzy się walnął aby Waszyczykowski czy ktoś z rządu PIS-PRJG-SP

powiedziała by takie słowa padły musiał by rządzić ktoś taki jak Anatolij Czubajsa na co praktycznie  nie ma szans.

Ktoś pokroju  Czubajsa mógł by się wsunąć udając nacjonalistę albo lewicowca ale szybko został by zdemaskowany i trafił by do dożywotnich lochów jeśli nie dostał by kary śmierci.

Oczywiście jeżeli doszło by do wizyty w Rosji jakiegoś polityka tych partii to oczywiście były by fałszywe uśmiechy jak wszystkich atlantystów z nad Wisły jak i próby uwodzenia społeczeństwa rosyjskiego.

3) Kolejna gafa Polska która jest satelitą osi anglo-amerykańskiej próbuje na rzecz tej osi rozbić sojusz rosyjsko-chiński.

A do tego sam Stanisław Michalkiewicz nazwał PIS stronnictwem amerykańsko-izraelskim.

Zaguła od 8:27 do 9:25

1)Rząd warszawski to nie są polskie władze.

2)Przedstawiciele rządu warszawskiego PO-PSL nie wchodzili na kolanach do pokojów władz FR natomiast wchodzili na kolanach do pokojów przywódców USA oraz żydów syjonistów i żydów liberałów.

3) Mówi że Gazeta Polska , W sieci inne prawicowe proPISowskie szmatławce może mają tak dobrych dziennikarzy śledczych.

Możliwe że mogą mieć dobrych dziennikarzy śledczych ale czy również uczciwych bo ja w ich dziennikarzom nie ufam.

Wojciech Biedroń od 9:34 do 9:50

1) Tu mogę z nim zgodzić nie wszystko było dobrze i nie wszyscy walczyli  o dobro Polskiej sprawy przykładem człowieka który nie działał dla dobra Polski jest Jakub Berman i jemu podobni.

Osobiście również sobie nie przypominam by w tygodniku Przegląd to miało miejsce a czytam.

Wojciech Biedroń od 10:5 do 11:00

1)Mówi prawdę on i jemu podobni jak obecny rząd Warszawski dążą do pragmatycznych relacji z Rosji to znaczy robią to co neokonserwatyści z USA i  środowiska syjonistycznych żydów oraz niektóre ośrodki żydów liberałów przykazały.

Czyli narzucić Rosji swoją wolę aby oddała im swoje bogactwa naturalne jak i zakłady produkcyjne a resztę zamknęła.

Jak również brała udział w szerzeniu atlantyzmu,syjonizmu i globalizmu na świecie.

Zaguła od 11:00 do 11:24

1) Kolejny raz kłamie mówi że dążą by Białoruś przyciągnąć do europy i żeby miała w europie interesy.

Oni ciągnął do Jankesów i żydowskich syjonistów i liberałów już minister warszawskiego rządu Witold Waszczykowski powiedział („Dla nas Ameryka musi być traktowana jak mocarstwo europejskie”).

2) Rozmowa z Białorusią jest defakto dbaniem o nasze interesy bzdura te rozmowy mają na celu przyłączyć Białoruś do satelitów osi anglo-amerykańskiej.

Temu mają służyć rozmowy Mateusza Morawieckiego z władzami Białorusi.

3) Wizyta Dudy w Chinach była również w tym celu by uwieść Chińczyków by byli posłuszni osi anglo-amerykańskiej i żydom syjonistom i żydom liberałom.

Temu samemu miały służyć rozmowy Dudy i jego towarzyszy z przywódcą Chin podczas jego wizyty w Polsce podczas której to wizyty na początku był w Uzbekistanie i Serbii.

Będąc w Serbii przywódca Chin złożył hołd ofiarom agresji osi anglo-amerykańskiej i innych państw NATO razem z serbskimi liderami politycznymi przywódca Chin potępił imperializm osi anglo-amerykańskiej.

W drodze powrotnej odwiedził Moskwę by omówić swoje wspólne sprawy.

Biedroń od 15:25 do 16:28

1)Oczywiście zgadzam się że nie powinno być strony gloryfikującej Józefa Stalina jak również nie powinno być stron gloryfikujących ojca i syna Bushów ,Regana,Clintona,Baracka Obamę,Mancheima Begina,Ariela Szarona,Szimona Peresa ,Tonego Blaira,Margaret Tacher i wielu wielu innych.

Nie znam tej sprawy kwestii tej strony gloryfikującej Stalina może była na innym serwerze.

Jerzy Domański

1)Świetny ale w czym wywiad jak pseudokomuniści wysługujący się Jankesom i żydom syjonistom i liberałom znowu Pan Jerzy powiedział bzdurę.

Zaguła od 18:08 do 18:14

1)Bredzi WSI rozwiązał Antoni Macierewicz w 2006 roku a więc siedem lat po wejściu do NATO.

2) Znowu opowiada bzdury wśród agentów byłych służb PRL ogromna większość współpracowała z USA po zmianie sojuszy.

Jerzy Domański

1)Opowiada bzdury Bronisław Komorowski nie był dobrym prezydentem.

2) Ani Komorowskiemu ani Dudzie nie należy się szacunek bo sobie na niego nie zasłużyli.

Zaguła od 20:39 do 20:58

1)Na Ukrainie odbywają się interesy jankesów i żydów liberałów oraz żydów syjonistów.

Panie Weronika nie wie? czy udaję ze nie wie?.

2)Do dokonań Sławomira Nowaka podejścia zaufania do niego Polaków i innych obywateli RP absolutna zgoda.

3) Zapewne znalazł się tam przez znajomości.

Zaguła od 21:17 do 21:26

1)Mówi jakby wątpiła w tych cudzoziemców w Juncie Kijowskiej.

To dlaczego chce aby Chiny,Rosja i Białoruś były pod wypływem jej mocodawców?.

Biedroń od 21:19 do 21:21

1)Biedroń ma zastrzeżenia co do tego że amerykanom zależy na interesie narodowym Ukrainy.

Dlaczego więc chce by Rosja była pod ich wpływem?.

Biedroń od 21:46 do 21:48

1)Jankowicz nie był świetnym przywódcą ale lepiej było na Ukrainie za jego rządów niż Junty Kijowskiej zarządzanej z Waszyngtonu.

2)Wcześniej Biedroń miał zastrzeżenia co do tego czy amerykanom chodzi interes narodowy a teraz mówi jakby im się polepszyło.

To niech się w końcu zdecyduje jak było bo jakby tak zeznawał w sądzie to szybko stracił by wiarygodność.

Jerzy Domański

1) Co to miało znaczyć teraz jest?.

Biedroń 21:51 od  do 21:56

1)Czy Biedroń sugeruje że na Ukrainie się polepszyło od przewrotu?.

Nie wiem na czym miało polegać to rozniesienie Domańskiego przez Zagułę

bo opowiadała bzdury tak samo jak i  Biederoń był to bełkot i nieprawdziwe informacje.

Piotr Orlicki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zestrzelenie rosyjskiego Su-24 kolejny pokaz radości i obłudy stronników osi anglo-amerkańskiej i syjonistów w Polsce

Niedługo minie rok kiedy lotnictwo Turcji zestrzeliła rosyjski samolot Su-24 nad Syrią 24 listopada 2015 roku.

W wyniku zestrzelenia  zestrzelenia samolotu zginął rosyjski lotnik podpułkownik Oleg Pieszkow.

Wtedy ponadpartyjny obóz atlantystów w Polsce jak i stronników syjonizmu nad Wisłą uczucie radości ogarnęło polityków,dziennikarzy i ekspertów.

Radości i nie było końca bardzo obnosili się z nią tacy osobnicy jak były minister obrony narodowe rządu warszawskiego Romuald Szeremietiew zajadły atlantysta i rusofob.

Bardzo popisała się również Irena Lasota  nagrodzona odznaczeniem Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski w marcu 2008 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego  za udział w wydarzeniach marca 1968 roku  https://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Lasota#cite_note-Mit_kt.C3.B3ry_zaowocowa.C5.82-7 https://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Lasota#cite_note-rp-artykul-67191-6.

Irena Lasota  w radiu Wnet przekazała taką treść że trzeba złożyć kwiatek pod ambasadą Turcji dlatego że miała odwagę zareagować na tak Rosji.

Oprócz sączącej się radości również sączyło się ogromne kłamstwo  obłuda i  a to dlatego bo rosyjski samolot nie wszedł w przestrzeń powietrzną Turcji tylko pozostawał w przestrzeni powietrznej Syrii.

Czego niemożna powiedzieć Jankeskim samolocie Lockheed SR-71 Blackbird który po jankeskim nalocie na Trypolis w 1986 gdzie w drodze powrotnej do Wielkiej Brytanii przelatywał nad Francją bez zgody jej rządu.

Wtedy francuskie myśliwce Mirage chciały go zmusić do lądowanie ale nie były w stanie również go przechwycić.

Ale oczywistym jest że zdaniem tych ludzi jankeskie samoloty mają prawo naruszać granice państw bez zgody ich władz jak i społeczeństw.

Piotr Orlicki

 

 

 

 

AMERYKA ŁACIŃSKA PORZUCA DOLARA

Brazylia i Argentyna porzucić dolara w handlu dwustronnym. W gospodarce światowej – to drobiazg. Z drugiej strony, jest wykazanie spójności i solidarności z krajami Ameryki Łacińskiej w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Odrzucenie dolara w handlu dwustronnym niedawno ogłoszony przez prezydentów obu państw podpisali odpowiednie dokumenty. Podobno Bank Centralny Brazylii i Argentyny będzie testować nowy system korekcji w brazylijskich reali i argentyńskich peso do końca września. Według ministra finansów Guido Mantega Brazylii, przedsiębiorców w Brazylii i Argentynie będzie mógł zawrzeć pierwsze kontrakty eksportowe w walutach krajowych państw, z mocą od dnia 3 października tego roku.

Nowy środek był kolejnym bodźcem do integracji regionalnej w krajach Ameryki Południowej. Oczekuje się, że wykluczenie dolara w handlu zagranicznym pomiędzy Brazylii i Argentynie zwiększy obroty i znacznie ułatwi handel, ponieważ eliminuje konieczność zakupu dolarów w kontraktacji i eliminacji dodatkowych szkód w zamian.
Przeceniać tego szczególnego środka nie jest konieczne: najbardziej obroty między Argentyną a Brazylią w skali globalnej na rynku jest niewielka – nie więcej niż $ 15 mld euro rocznie.

Ale Stany Zjednoczone nie może, ale sekwencja alarm, który pokazuje, kraje Ameryki Łacińskiej w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Największym wydarzeniem na drodze do niezależności finansowej i gospodarczej było utworzenie z krajów Ameryki Łacińskiej, “Bank of the South”. Przyszłe działania banku ma na celu zmniejszenie uzależnienia krajów Ameryki Południowej z MFW, Banku Światowego i większość lalek Banku Rozwoju z siedzibą w Waszyngtonie.
Ponadto, budowa ambicji graniczne mistrzów “Banku Południa” są daleko poza Ameryką Łacińską. Początkowo pomysł ten był skierowany do uczestników “ruchu niezaangażowanych”. Gleba jest żyzna dla takiego dialogu – 116 kraje członkowskie ruchu jest, w rzeczywistości, z zewnątrz o polityce światowej, pomimo silnego zasobów ludzkich i potencjału. A słowo “południe” w tytule odnosi się nie tylko do Ameryki. Wskazane jest, aby porozmawiać o odwołanie się do jednej z podstawowych idei “ruchu niezaangażowanych”: współpracy między krajami rozwijającymi się poprzez “Południe-Południe”, który sprzeciwia kraju “bogatej Północy” – USA, UE i Wielkiej Brytanii.

Dlatego możliwe jest, że “antidollarovomu” umowa pomiędzy Argentyną i Brazylią, wkrótce dołączył do innych twórców “South Bank” – Boliwia, Ekwador, Paragwaj, Urugwaj i Wenezuela. Kolejnym krokiem będzie wprowadzenie wspólnej waluty w regionie.

Jednak prezydent Wenezueli Hugo Chavez jest jeszcze bardziej stanowczy w swoich fantazjach. Podczas niedawnego spotkania w Moskwie, zaproponował ideę obracając rubla do nowego mirovouyu walucie obok dolara amerykańskiego i euro. “Niech rubel stanie się walutą światową. Rosja już przewiduje to jego wzrostu, jego złota i rezerw walutowych “- powiedział Chavez.
Źródło: Siergiej Malinin Gazeta Internetowa Żubr